Dla wielu numizmatyków zaskakujące może być, że Muzeum Narodowe w Warszawie (MNW) posiada w swoich zbiorach więcej monet krzyżackich niż wiele renomowanych instytucji muzealnych na świecie. W trakcie moich badań udało mi się usystematyzować dane dotyczące zbiorów monet krzyżackich w różnych muzeach. Wyniki wskazują, że kolekcja MNW należy do największych na świecie pod względem liczby tych monet. Przykładowo, w warszawskim muzeum znajduje się aż 47 egzemplarzy związanych z mistrzem Henrykiem Reffle von Richtenberg. Dla porównania, Gabinet Numizmatyczny Muzeów Państwowych w Berlinie (Bode-Museum), należący do Fundacji Pruskiego Dziedzictwa Kulturowego, posiada 38 takich monet, Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego w Krakowie – 8, a British Museum – zaledwie 2.
Co ciekawe, zbiory malborskie, zagrabione po II wojnie światowej przez ZSRR i prawdopodobnie przechowywane obecnie w magazynach Muzeum Puszkina w Moskwie, obejmowały około 80 egzemplarzy monet tego mistrza. W tym kontekście 47 monet w kolekcji MNW to liczba niezwykle imponująca. Nasuwa się pytanie: jak warszawskie muzeum zgromadziło tak bogaty zbiór i skąd pochodzą te wyjątkowe zasoby numizmatyczne?
| Warto podkreślić, że zbiory MNW zostały w pełni zdigitalizowane i są dostępne dla każdego na stronie internetowej: STRONA MNW Pragnę wyrazić uznanie dla niezwykłej pracy wykonanej przez muzeum, które digitalizując swoje kolekcje, znacząco ułatwia dostęp do materiałów. Dzięki temu osoby zainteresowane mogą wygodnie przeglądać i analizować zbiory bez zbędnego wysiłku czy komplikacji. |
Wracając do kwestii pochodzenia monet, użytkownicy przeglądający zasoby MNW z łatwością zauważą, że wiele z nich pochodzi z kolekcji Andrzeja Potockiego. Kim był ten człowiek i jak jego zbiór trafił do MNW?
Andrzej Kazimierz Potocki (1861–1908), hrabia herbu Pilawa, był prominentnym polskim arystokratą, politykiem i kolekcjonerem, znanym z gromadzenia numizmatów, pasów słuckich, kobierców oraz innych dzieł sztuki. Jego kolekcja numizmatyczna, licząca od 13 do 14 tys. obiektów, była jednym z największych prywatnych zbiorów w Polsce przed II wojną światową. Jako przedstawiciel rodu Potockich, miał dostęp do znacznych zasobów finansowych i koneksji, co umożliwiało mu gromadzenie cennych numizmatów. Zbiór obejmował monety polskie, związane z historią Rzeczypospolitej, a także numizmaty galicyjskie, austriackie oraz krzyżackie, co odzwierciedlało zainteresowanie rodu historią regionu. Choć Potocki nie był zawodowym numizmatykiem, jak np. Andrzej Kunisz, należał do grona arystokratów-kolekcjonerów, dla których numizmatyka była zarówno pasją, jak i sposobem dokumentowania dziedzictwa rodu i regionu.
Do wybuchu II wojny światowej kolekcja była przechowywana w krakowskim domu „Pod Jagnięciem”, należącym do rodziny, podobnie jak sąsiadujący pałac „Pod Baranami”. Została tam przeniesiona w XIX wieku z Wilanowa. Część monet oznaczono herbem Potockich – Pilawą – co ułatwia identyfikację egzemplarzy z tej kolekcji na aukcjach numizmatycznych.
Historia kolekcji staje się bardziej dramatyczna w czasie wojny. Na wieść o wybuchu II wojny światowej Adam Potocki (1896–1966), syn Andrzeja, spakował zabytki i ukrył je w piwnicach pałacu „Pod Baranami”. Niestety, po zajęciu Krakowa przez Niemców zbiór wpadł w ich ręce. Dokumentacja wskazuje, że zajmował 7 skrzyń i 4 cynkowe kasetki, zawierając około 13 tys. obiektów, w tym 860 złotych monet. Kolekcja trafiła na Wawel, a pod koniec wojny została przetransportowana do zamku Seichau na Dolnym Śląsku. W maju 1945 roku odnalazł ją prof. Stanisław Lorentz, który, według źródeł, zabezpieczył zbiór. Skrzynie były uszkodzone, a monety rozsypane, więc zebrano je łopatami do worków i ponownie przewieziono na Wawel.
Nie obyło się bez skandalu. Andrzej Potocki (1920–1995), syn Adama, który po 1945 roku odziedziczył prawa do kolekcji, podjął próbę jej odzyskania. Wraz z żoną Marią usiłował wywieźć zbiór na Zachód, ale w wyniku prowokacji Urzędu Bezpieczeństwa został aresztowany za „kradzież” własnej rodzinnej kolekcji. Ponad 40 skrzyń z zabytkami trafiło do Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, a następnie, po pewnym czasie, do Muzeum Narodowego w Warszawie. Proces hrabiostwa Potockich odbył się w grudniu 1946 roku i miał charakter publiczny – zostali skazani odpowiednio na osiem i sześć lat więzienia. W październiku 1946 roku kolekcję przejął Urząd Bezpieczeństwa, a w trakcie transportu i później monety, zwłaszcza złote, były rozkradane. Prawdopodobnie w ten sposób część z nich trafiła na krajowy i zachodni rynek kolekcjonerski.
Na szczęście znaczna część kolekcji Andrzeja Potockiego jest dostępna w MNW. W ten sposób ten wyjątkowy zbiór znacząco wzbogacił zasoby muzeum, uzupełniając je o rzadkie i cenne numizmaty, w tym monety krzyżackie. To niezwykłe dziedzictwo pozostaje świadectwem pasji kolekcjonerskiej Potockiego oraz burzliwej historii Polski.
Teraz zobacz kronikę filmowa z 1946 jak to „Bezcenne skarby naszej kultury uratowane zostały dla narodu polskiego dzięki czujności oficerów i żołnierzy służb bezpieczeństwa.”






